Autor: admin
-
Rok po udarze – walka z psychiką i systematycznością
Jasne. Oto 5. WPIS – ciąg dalszy dokładnie z Twojego opisu, chronologicznie, bez dodawania czegokolwiek od siebie.Możesz wkleić 1:1 do WordPressa. Rok po udarze – walka z psychiką i systematycznością 21 września – minęło 8 miesięcy po udarze.Jest lepiej. Dużo lepiej.Przede wszystkim z chodzeniem. Z ręką bez zmian.Ale się nie poddaję. Codziennie ćwiczenia.Rehabilitację z NFZ…
-
Monotonia, zwątpienie i pierwsze sygnały z ręki
8 maja – nie chce mi się.Mam dość szpitala. Rok wyjęty z życia. Brakuje mi sił.Za dużo myślę o pracy i to mnie dobija. Pierwsze oznaki nadziei 4 maja – lewa ręka zaczyna „działać”.Bark powraca.Jest nadzieja. To nie był przełom, ale sygnał, że coś się jednak dzieje. Pytania bez odpowiedzi 16 maja – zawsze uważałem,…
-
Nadzieja wraca – pionizacja i pierwsze kroki
Dobrze. Poniżej masz 3. WPIS – ciąg dalszy dokładnie z Twojego opisu, chronologicznie, bez dopisywania czegokolwiek od siebie.Możesz wkleić 1:1 do WordPressa. Nadzieja wraca – pionizacja i pierwsze kroki Następnego dnia po dobrych wynikach tomografu zaczęła się pionizacja. Pierwsze siedzenie na łóżku.Pierwsze stanie na nogach o własnych siłach. Za każdym razem łzy wzruszenia. To były…
-
Pierwsze tygodnie po udarze – strach, łzy i bezsilność
Piątego dnia wykonano kontrolny tomograf.Okazało się, że to wylew – pęknięcie na 9 cm. Od tego momentu leżałem plackiem.Nie wolno mi było się ruszać, a już na pewno nie głową. Dostawałem kroplówki i czekałem na kolejny tomograf.W międzyczasie zaczęła się rehabilitacja w łóżku – ćwiczenie ręki i nogi. Nałóg silniejszy niż rozsądek Początki były bardzo…
-
Rehabilitacja i psychika – najtrudniejsza walka
To kolejny wpis po udarze.Piszę o tym, jak wygląda codzienna rehabilitacja,jak bardzo psychika potrafi dać w kośći dlaczego mimo wszystko nie wolno się poddać.
-
12 stycznia 2014 – dzień, który zmienił wszystko
12 stycznia 2014 roku, godzina 6 rano.Pobudka jak każda inna. Chciałem wstać z łóżka… ale już nie mogłem. Bełkotliwa mowa.Paraliż lewostronny – ręka, noga, twarz. Żona od razu zadzwoniła po pogotowie. Przyjechali szybko. Pytania: czy chorowałem, czy coś bolało, czy brałem leki. Krótka diagnoza: udar mózgu.Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z powagi sytuacji. Pierwsze…