Spacery, rehabilitacja i zmiana myślenia

24 stycznia 2015 – z innej beczki.
Stymulacja nerwów prądami.
Wydawało mi się, że 1–2 serie i po sprawie.

Zacząłem w to wątpić.
Ale z czasem stwierdzam, że pomaga.

Myślenie miałem błędne.
Myślałem, że pomoże od razu.
Byłoby to zbyt proste.


Ruch na świeżym powietrzu

15 lutego 2015 – piękna pogoda.
Czas na kolejny spacerek.

Spacer, czyli ruch na świeżym powietrzu, jest jedną z najlepszych form rehabilitacji.

Dziękuję Ci bardzo, Edwardzie, za zarażenie mnie spacerkami.
Jesteś wielki!


Czas, czas, czas…

23 lutego 2015 – denerwuje mnie, jak każdy mówi:
„czas, czas, czas”.

Zgadzam się – czas jest ważny.
Ale sam czas nic nie da.

Najważniejsza jest ciężka praca:
ćwiczenia i rehabilitacja.

Mógłbym się położyć i czekać.
Ale to nic by nie dało.

Bez pracy nie ma kołaczy.


Inne spojrzenie na życie

27 lutego 2015 – może to dziwne, co napiszę, ale jestem szczęśliwym człowiekiem.

Dlaczego?
Nie wiem.

Może brak obowiązków, brak pracy sprawia, że czuję się wolny.
Jedyna „praca” to rehabilitacja.

Dziś nie chciało mi się iść na spacer.
Ale powiedziałem sobie:
jutro będę chciał, a będzie padać.

I poszedłem.