Jasne. Oto 8. WPIS – ciąg dalszy dokładnie z Twojego opisu, zachowana chronologia, bez dopisywania czegokolwiek ode mnie.
Możesz wkleić 1:1 do WordPressa.
Spastyka, strach i utrata pewności siebie
24 stycznia 2016 – stało się coś, czego się nie spodziewałem.
Straciłem pewność siebie w nodze.
Wszystko przez nasilającą się spastykę.
Moim zdaniem problem zaczął się po wizycie w kriokomorze.
Przy temperaturze –160°C (listopad, Zakopane) spastyka nasiliła się momentalnie.
Nie mogłem ustać z zimna.
Od tego czasu źle reaguję na zimno.
Nawet minimalny mróz powoduje drżenie kończyn i utrudnia poruszanie się.
Strach, który blokuje
To wszystko tak zadziałało na moją psychikę, że boję się chodzić.
Wiem, że to siedzi w głowie,
ale i tak muszę się z tym sam zmierzyć i poukładać wszystko w myślach.
Objawy są takie, że nagle staję i nie potrafię zrobić kroku,
ze strachu, że się przewrócę.
Rehabilitacja w wodzie
Aktualnie jestem w klinice w Krojantach.
Mam ćwiczenia w basenie i tam też staram się chodzić.
W wodzie się nie przewrócę,
a nawet gdyby – nic mi się nie stanie.
Poza tym chodzę na spacery.
Na dworze niestety mróz, śnieg i ślisko,
więc chodzę tylko po korytarzu kliniki.
Tylko po to, żeby nabierać pewności siebie.
Małe decyzje, duże znaczenie
Rehabilitacja potrwa jeszcze tydzień.
Wszędzie trzeba dojść samemu.
W ośrodku jest winda, z której korzystam,
ale chcę zacząć używać schodów.
Zobaczymy, jak będzie…