Dobrze. Oto 9. WPIS – ciąg dalszy dokładnie z Twojego opisu, zachowana kolejność i sens, bez dopisywania czegokolwiek ode mnie.
Możesz wkleić 1:1 do WordPressa.
Lęk, pogorszenie i pierwsza pomoc psychiatryczna
10 lutego 2016 – tydzień po rehabilitacji.
Zamiast być lepiej, było gorzej.
Boję się chodzić.
Nasilająca się spastyka utrudnia poruszanie się.
Myśl, że mogę się przewrócić, powoduje, że boję się chodzić.
To dziwne, bo nie myślę o tym świadomie,
a nagle noga sztywnieje i robi się ciężka.
Oduczyłem się chodzenia o kuli.
Najgorsze jest to, że nikt mnie nie rozumie.
Przecież chcę chodzić – i to jak najlepiej.
Czasami śni mi się, że biegam.
Wątpliwości i pytania
Nie wiem, czy to z przemęczenia.
Nie wiem, czy dalej ćwiczyć w domu.
A może mam depresję?
Szpital i badania
7 marca 2016 – powoli mam dość.
Pomimo ćwiczeń jest gorzej.
Coraz bardziej mnie to dobija psychicznie.
10 marca idę do szpitala na badania kontrolne
i wizytę u psychologa.
Diagnoza bez diagnozy
12 marca 2016 – od wczoraj jestem w szpitalu.
Diagnostyka:
tomograf, doppler, EEG.
Czekanie na wyniki.
30 marca – wyniki są w porządku.
Nawet obrzęk zawałowy uległ pomniejszeniu.
To dobre wiadomości.
Najgorsza część
Najgorsza jest jednak psychika.
Nauczyłem się prosić innych o pomoc.
Ale fakt, że nawet gwoździa nie mogę wbić, dobija.
Zbliża się wiosna.
Czas wyjść do ogrodu.
Ale jak?
Priorytety zmieniły się diametralnie.
Kariera informatyka.
Super ogródek.
Wspaniała rodzina.
Ech…
Wiem, wiem – inni mają gorzej.
Tylko im dłużej to trwa, tym gorzej.